Nasza misja:

“Zdrowie pacjenta celem nadrzędnym“




Apel prezesa Związku do samorządowców z województwa śląskiego w sprawie walki z pandemią koronawirusa

Poniżej publikujemy apel wystosowany przez Władysława Perchaluka, prezesa Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego i dyrektora Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu.

Szanowni Państwo,

czas na obronę przed koronawirusem już minął, pora na atak i czynne zwalczanie ognisk epidemicznych w naszym województwie. 

Jako dyrektor Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu już kilka tygodni temu wprowadziłem obligatoryjne badania, najpierw całego personelu Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego, a na kolejnym etapie, przy silnym zaangażowaniu Prezydenta Bytomia, pozostałego personelu Szpitala. Przejście do ofensywy w walce z pandemią koronawirusa wymaga jednak koordynacji działań wszystkich służb, szpitali i, przede wszystkim, dostępu do badań dla personelu medycznego. 

Województwo śląskie posiada 8 wyspecjalizowanych jednostek w zakresie badań,  podczas gdy mazowieckie posiada ich 18. Od miesiąca zabiegam o zwiększenie liczby ośrodków wykonujących badania w naszym województwie i każdorazowo otrzymuję zwrotne zapewnienie, że jest ich wystarczająco dużo. Tymczasem, fakty temu przeczą. Śląskie stało się epicentrum pandemii koronawirusa w Polsce: mamy największą liczbę zakażeń, najwyższy współczynnik zakażeń na sto tysięcy mieszkańców i drugą, po województwie mazowieckim, liczbę zgonów. 

Doświadczenia krajów, które najlepiej radzą sobie ze zwalczaniem pandemii wskazują, że najlepszym orężem w walce z koronawirusem są badania. Aby je jednak zrealizować potrzebujemy więcej punktów wymazowych. Obecna baza przy wzroście zachorowań w dużych zakładach pracy, jak kopalnie staje się niewydolna. Brak działań w tej kwestii, w okresie najbliższych 2-3 tygodni doprowadzi do paraliżu śląskiej służby zdrowia.

Jako prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego zwracam się do Państwa z apelem o wsparcie naszych starań na każdym możliwym szczeblu. Mamy trzy priorytety: 

  1. Natychmiastowe wprowadzenie obowiązkowych testów dla personelu we wszystkich jednostkach ochrony zdrowia;
  2. Jak najszybsze wejścia na teren województwa śląskiego kolejnych laboratoriów zwalidowanych przez Państwowy Zakład Higieny oraz Ministerstwo Zdrowia;
  3. Uruchomienie kolejnych punktów wymazowych.

W razie pytań, sugestii jestem do Państwa dyspozycji. 

Z wyrazami szacunku,

Władysław Perchaluk

Prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego

Dyrektor Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu

Piąty ozdrowieniec właśnie wrócił do domu

Wyleczony z zakażenia koronawirusem 62-latek jest pierwszym mieszkańcem Bytomia, który we wtorek opuścił Oddział Obserwacyjno-Zakaźny i Hepatologii Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu. Jeszcze dzisiaj ozdrowieniec wrócił do domu.

Dwa ostatnie testy dały wynik negatywny i dlatego 62-latek po miesiącu leczenia wreszcie wyszedł ze szpitala. – Lekarze uratowali mi życie. Z całego serca dziękuję im i całemu personelowi szpitala! – mówi bytomianin. I upewnia się, czy aby na pewno pojawi się zdanie, jak bardzo jest wdzięczny. – Pani doktor mówiła, że jeszcze nie słyszała takich świstów przy oddychaniu, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

Jerzy Jaroszewicz, ordynator Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Hepatologii Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu wyjaśnia, że bytomianin był leczony m.in. antybiotykami, chlorochiną stosowaną przy zakażeniu koronawirusem, kroplówkami i tlenem.

Bytomski ozdrowieniec chwali nie tylko terapię i pracowników Szpitala Specjalistycznego nr 1, ale i wyżywienie. Jest jaroszem i szpital dostosował posiłki do jego diety. – Były bardzo smaczne. Na początku choroby nie miałem apetytu, ale gdy zacząłem czuć się lepiej, nawet poprosiłem o dokładki.

W czasie rekonwalescencji pacjentowi najbardziej dokuczała izolacja. Dlatego we wtorek ogromnie cieszył się na spotkanie z żoną, która już zakończyła domową kwarantannę, oraz marzył o pogłaskaniu swoich kotów.

– Żona i ja spotkaliśmy się z wieloma oznakami sympatii. Do żony dzwoniono z ofertą pomocy ze spółdzielni mieszkaniowej, z opieki społecznej, a także dzwonili sąsiedzi. Jesteśmy wszystkim bardzo wdzięczni – mówi ozdrowieniec.

Zakażenie koronawirusem zauważył u siebie sam. Źle się czuł i miał wysoką temperaturę, 39 stopni Celsjusza. Zadzwonił do Sanepidu, a potem żona przywiozła go do bytomskiej „Jedynki”. I tu został na leczeniu. Bytomianin nie wyklucza, że zaraził się w pracy – w jednym ze szpitali wojewódzkich na terenie Bytomia.

Ten pan jest piątą wyleczoną osobą. Dwie pierwsze były spoza naszego miasta. Kolejne osoby, które mogliśmy wypisać z oddziału zakaźnego to dwie pacjentki Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego naszego szpitala. Panie mają 65 i 88 lat – mówi ordynator Jerzy Jaroszewicz.

Od początku marca oddział zakaźny pracuje pełną parą. Pobrano wymazy blisko 1500 osobom, z czego u około 250 wykryto zakażenie.

Darowizna - jedna z form wsparcia

Darowizna – jedna z form wsparcia

 
 

Każdy z mieszkańców Bytomia czy sympatyków Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu może nas wesprzeć darowizną.

 

Można ją przekazać na konto szpitala:

 

ING o/Bytom 58 1050 1230 1000 0023 5039 0619
z dopiskiem „Darowizna na cele oddziału zakaźnego Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu”.

 

PS. Jeżeli ktoś chce przekazać darowiznę na inny oddział, powinien to zaznaczyć, wskazując wprost nazwę oddziału w tytule przelewu.

Kurtyny odkażające przed wejściem do szpitala

Przed wejściem do Szpitala Specjalistycznego nr 1 przy ul. Prusa oraz przed oddziałem zakaźnym stanęły kurtyny odkażające. To kolejny krok podejmowany przez władze szpitala oraz Urząd Miejski w Bytomiu w walce z koronawirusem.

Bramy to przerobione kurtyny wodne, które w czasie upałów chłodziły bytomian. Pracownicy Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego zwężyli kurtyny wodne z 2,5 do 1,30 metra, dzięki czemu instalacja przed wejściem do szpitala  umożliwia każdej  wchodzącej i wychodzącej osobie odkażenie odzieży.

Prace  zostały   zaprojektowane i wykonane całkowicie przez pracowników naszej firmy. W swojej konstrukcji przypominają kurtyny wodne, jednak różnią się systemem zamontowanych dysz i ich rozmieszczeniem – krople są znacznie mniejsze, wytwarzana jest swoista mgła ze środkiem odkażającym – mówi Dariusz Żabski, pełnomocnik zarządu ds. eksploatacji sieci BPK sp. z o.o.

Urządzenie jest bardzo ekonomiczne pod względem zużycia środka dezynfekującego ze względu na zamontowaną fotokomórkę uruchamiającą je w momencie zbliżenia się do niego osoby. Do odkażania zastosowaliśmy nanokoloidy srebra, wykazujące silne właściwości bakteriobójcze i grzybobójcze. Jest to środek całkowicie bezpieczny dla ludzi (ciała oraz odzieży), który nie powoduje pieczenia skóry oraz  podrażnień oczu i dróg oddechowych – mówi Dariusz Żabski.

Aby zwiększyć skuteczność działania kurtyn odkażających, zastosowano dodatkowo maty odkażające, aby uniemożliwić przenoszenie się wirusa na podeszwach butów. Jak zaznaczają przedstawiciele BPK, gdy tylko minie zagrożenie i kurtyny nie będą już niezbędne, pracownicy przywrócą im pierwotną funkcję, tak by latem przynosiły ulgę podczas męczących upałów.

Brama stanęła też przy wejściu do Szpitala Specjalistycznego nr 2 przy ul. Batorego.

Pierwsza dostawa z ARM dla Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu

Pierwsza duża dostawa z Agencji Rezerw Materiałowych dotarła już do Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu. 16 kwietnia do miejskiego szpitala trafiły m.in.: maseczki, półmaski, kombinezony medyczne, a także środki dezynfekujące.

Szpital miejski w Bytomiu ze składnicy Agencji Rezerw Materiałowych w Ostrowi Mazowieckiej otrzymał łącznie: 10 tys. maseczek trzywarstwowych, 750 półmasek FFP2, 1000 gogli, 1000 kombinezonów medycznych, 500 litrów środka do odkażania rąk produkcji Orlenu i 100 litrów środka Polfy do dezynfekcji powierzchni. Transport środków z Agencji Rezerw Materiałowych w Ostrowi Mazowieckiej do Szpitala Specjalistycznego nr 1 zapewnił Urząd Miejski w Bytomiu.

Przypomnijmy też, że od ponad już miesiąca w walce z zakażeniami koronawirusem szpital wspierają władze Bytomia i sąsiednich gmin, przedsiębiorcy oraz mieszkańcy Śląska. Do szpitala trafiają przelewy, sprzęt ochronny, produkty spożywcze, a także ręcznie szyte maseczki czy obiady fundowane przez okolicznych restauratorów. Specjalnie dla naszego szpitala pracownicy i absolwenci Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej oraz technologiczny start up WAAM skonstruowali bramę dekontaminacyjną.

Pierwsi wyleczeni w Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu

Dwoje pierwszych pacjentów wyleczonych z zakażenia koronawirusem opuściło oddział obserwacyjno-zakaźny Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu. U każdej z tych osób dwa ostatnie testy dały wynik negatywny.

51-letni mężczyzna trafił do Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu z ciężkim przebiegiem infekcji. Jego leczenie trwało około trzech tygodni. Z kolei 55-letnia kobieta, u której przebieg choroby był mniej dolegliwy, była leczona przez około dwa tygodnie.

Jerzy Jaroszewicz, ordynator Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Hepatologii „Jedynki” nie wyklucza, że wkrótce oboje wyleczeni będą ponownie przebadani, tym razem pod kątem uodpornienia się na koronawirusa.

Warto podkreślić, że w Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu kolejnych trzech pacjentów czeka na powtórny negatywny wynik testu. Jeśli tak się stanie, będą mogli opuścić bytomski szpital.

Obecnie na oddziale zakaźnym przebywa pięciu pacjentów z wynikiem dodatnim. Z podejrzeniem zakażenia – kolejnych siedmiu.

Brama dekontaminacyjna już stoi w szpitalu

Zakończył się montaż bramy dekontaminacyjnej, dzięki której personel medyczny nasze;go szpitala może odkażać już swoje kombinezony ochronne, a tym samym zmniejszyć ryzyko zakażenia się wirusem podczas ich ściągania.

Bramę skonstruowali pracownicy i absolwenci Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej oraz technologiczny start up WAAM.

Budowa prototypu zajęła nam około 10 dni. Mając świadomość, jak potrzebne jest w bytomskim szpitalu tego typu rozwiązanie, pracowaliśmy pod dużą presją czasu – mówi dr inż. Magdalena Bogacka z Katedry Technologii i Urządzeń Zagospodarowania Odpadów. –Głównym problemem, który zidentyfikowaliśmy w bytomskiej placówce, była kwestia odkażania personelu medycznego np. po wyjściu z karetki, kiedy ratownik nie wie, czy miał styczność z osobą zarażoną, czy nie, a musi zachować odpowiednie procedury przy zdejmowaniu kombinezonu ochronnego – tłumaczy Magdalena Bogacka.

Jak zaznaczają projektanci bramy antywirusowej, to właśnie podczas ściągania odzieży ochronnej najczęściej dochodzi do zakażenia lub przenoszenia koronawirusa, dlatego należy to robić zachowując określone procedury. Jedną z nich jest waśnie dekontaminacja, czyli proces polegający na unieszkodliwieniu i usunięciu substancji niekorzystnych dla człowieka. W zainstalowanej w bytomskim szpitalu bramie wykorzystuje się do tego podchlorek sodu.

Na czym polega działanie bramy dekontaminacyjnej? Instalacja wyposażona jest w specjalne dysze, z których wydobywa się środek dezynfekujący w postaci pary.

Poddając się temu procesowi personel medyczny w kombinezonach ochronnych, minimalizuje ryzyko zakażenia czy przeniesienia wirusa. Brama jest zautomatyzowana i wyposażona w systemy regulacji. Personel naszego szpitala został już przeszkolony jak prawidłowo z niej korzystać – mówi Władysław Perchaluk, dyrektor Szpitala Specjalistycznego nr 1.

Obowiązkowe badania pacjentów onkologicznych pod kątem koronawirusa

Każdy pacjent, który ma zaplanowane leczenie onkologiczne w Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu, wcześniej musi zgłosić się na badania pod kątem zakażenia koronawirusem. 

– Mówimy o zaplanowanych przyjęciach pacjentów na Oddział Chirurgii Onkologicznej – wyjaśnia Władysław Perchaluk, dyrektor „Jedynki”.

Na Oddział zostaną przyjęci wyłącznie pacjenci z potwierdzonym negatywnym wynikiem, a data samego badania każdorazowo zostanie z uzgodniona przez personel Szpitala. Dla bezpieczeństwa pacjentów onkologicznych, placówka wyznaczyła specjalny termin pobierania wymazów (wymazy pobierane są Izbie Przyjęć Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Hepatologii przy al. Legionów 49).

Przypomnijmy, że w trosce o bezpieczeństwo, nasza placówka jest jedną z pierwszych, które wprowadziły systematyczne testy personelu oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Hepatologii, mimo że nie wymagały tego ogólnokrajowe przepisy. Wprowadzono też badania przesiewowe dla całego personelu szpitala.

 

Zebraliśmy już ponad 150 tys. zł!

Spływają kolejne darowizny na rzecz naszego szpitala. Łącznie przekazano nam już ponad 150 tys. zł.

Fundacja Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej w Jastrzębiu Zdroju przekazała 100 tys. zł. 20 tys. zł firma Węglokoks. Hojnie wsparły nas też m.in. firmy Sponsor Plus, Kazar, Fundacja Misjonarzy Klaretynów „Zostaw Ślad”, Novo Nordisk. Przelewy od osób prywatnych znacznie przekraczają 20 tys. zł!

Zebrane pieniądze w pierwszej kolejności są wykorzystywane na zakup środków ochronnych dla personelu. Potrzeba ich coraz więcej. Dlatego nadal prosimy o wsparcie. Przypominamy, że każdy z mieszkańców Bytomia czy sympatyków Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu może nas wesprzeć darowizną. Można ją przekazać na konto szpitala:

ING o/Bytom 58 1050 1230 1000 0023 5039 0619
z dopiskiem „Darowizna na cele oddziału zakaźnego Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu”.

Jeżeli ktoś chce przekazać darowiznę na inny oddział, powinien to zaznaczyć, wskazując wprost nazwę oddziału w tytule przelewu.
Dziękujemy za każdą złotówkę!

 

Życzenia na Święta Wielkanocne

W oczekiwaniu na zbliżające się Święta Wielkanocne, pełni nadziei spoglądamy w przyszłość. Składając życzenia pogody ducha, zdrowia, spełnienia marzeń, nie zapomnijmy o tym ważnym przesłaniu.

Ten trudny moment uczy nas, jak wielką wartość mają przyjaźń, wsparcie i poczucie wspólnoty. Życzmy sobie, byśmy zawsze o tym pamiętali.

Dyrektor Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu
Władysław Perchaluk

Kartka jest dziełem Dawida i Błażeja z Przedszkola nr 12 w Bytomiu oraz Nikoli z bytomskiej Szkoły Podstawowej nr 46.

Nawigacja